Liczy się indywidualne podejście, wrażliwość, skuteczne narzędzia i sprawne efekty. Cała reszta to marketing
ZN: Co skłoniło Cię do zostania coachem? Czy była to nagła decyzja, czy raczej proces, który rozwijał się w czasie?
Leszek: To nie była nagła decyzja, tylko proces. Przez lata łączyłem sport, biznes i rozwój osobisty. Przez wiele lat pracowałem jako dziennikarz sportowy oraz w młodości sam uprawiałem MMA i piłkę nożną. Sport był więc obecny w moim życiu od zawsze. Widziałem, że nawet najlepsi zawodnicy czy przedsiębiorcy upadają nie przez brak umiejętności, ale przez brak mentalnej siły. To mnie popchnęło do pracy jako trener mentalny.
ZN: Jakie doświadczenia życiowe lub zawodowe najbardziej wpłynęły na Twoje podejście do coachingu?
Leszek: Z jednej strony sport – współpraca z młodymi piłkarzami czy judokami. Z drugiej strony biznes – prowadzenie własnej firmy w branży OZE. W obu światach presja, kryzysy i porażki są codziennością. To ukształtowało moje podejście: praktyczne, oparte na realnych doświadczeniach, a nie tylko na książkach.
ZN: Czy był moment w Twoim życiu, który możesz nazwać punktem zwrotnym i który doprowadził Cię do miejsca, w którym jesteś dzisiaj jako coach?
Leszek: Pierwsza porażka biznesowa i gigantyczne zobowiązania finansowe w wieku 22 lat dały mi do myślenia. Musi być sposób, by wrócić z tak dalekiej podróży szybciej. Musi być sposób, by zwiększać efektywność, pracować wydajniej i uczyć się zarządzania energią i czasem. Byłem pod ścianą i potrzebowałem natychmiastowych rozwiązań.
ZN: Jakie są Twoje osobiste wartości, które przenosisz na pracę z klientami?
Leszek: Autentyczność, odpowiedzialność i konsekwencja. Uważam, że nie ma rozwoju bez odwagi zmierzenia się ze sobą i bez systematycznej pracy.
ZN: Kto lub co jest Twoją największą inspiracją w pracy coachingowej? Czy masz mentorów lub autorytety, które Cię inspirują?
Leszek: Inspirują mnie sportowcy i przedsiębiorcy, którzy codziennie walczą ze swoimi ograniczeniami. Wśród nich Michael Phelps – najbardziej utytułowany olimpijczyk w historii, który miał odwagę, by publicznie przyznać się do depresji. Z autorów – Daniel Kahneman czu Dale Carnegie. Zawsze też czerpałem energię z Kaizen – filozofii małych kroków na bazie książki Roberta Maurera.
ZN: Jakie wyzwania napotkałeś na swojej drodze do bycia coachem i jak sobie z nimi poradziłeś?
Leszek: Największym wyzwaniem było pogodzenie dwóch światów – biznesowego i sportowego. Czasem spotykałem się z brakiem zrozumienia, że mentalność jest równie ważna jak technika czy strategia. Poradziłem sobie, pokazując praktyczne efekty – realne zwycięstwa i wzrosty.
ZN: W jaki sposób sam dbasz o swój rozwój osobisty i profesjonalny? Czy korzystasz z coachingu lub mentoringu?
Leszek: Regularnie korzystam z mentoringu, uczestniczę w szkoleniach i czytam literaturę psychologiczną. Jestem również po dwóch własnych psychoterapiach. Testuję też na sobie narzędzia, które później daję klientom. To sprawia, że wiem, co naprawdę działa.
ZN: Jakie są Twoje kwalifikacje i certyfikaty w dziedzinie coachingu? Z jakimi organizacjami coachingowymi jesteś związany?
Leszek: Jestem certyfikowanym trenerem mentalnym (Akademia Trenerów Mentalnych), coachem (studia wyższe ze specjalnością coaching i rozwój zawodowy) i psychologiem sportu (studia podyplomowe z psychologii sportu). Obecnie jestem wykładowcą na Akademii Trenerów Mentalnych. Pracuję zarówno z klubami sportowymi, jak i z menedżerami w biznesie.
ZN: Od jak dawna pracujesz jako coach? Ile osób/organizacji do tej pory coachowałeś?
Leszek: Pracowałem z liczbą około 7000 osób, w tym około 800 osób w procesach indywidualnych. Pracuję w zawodzie od 2018 roku.
ZN: W jakich obszarach specjalizujesz się jako coach?
Leszek: trening mentalny sportowy (zawodnicy, trenerzy, drużyny), trening mentalny biznesowy (przedsiębiorcy, menedżerowie, handlowcy), trening mentalny pewności siebie i odporności psychicznej.
ZN: Czy możesz podać przykłady sukcesów swoich klientów lub sytuacji, w których coaching przyniósł znaczące rezultaty?
Leszek: Mam na swoim koncie współpracę z medalistkami olimpijskimi, piłkarszami na poziomie Ekstraklasy, zawodnikami MMA z takich organizacji jak Babilon czy FEN oraz zespołami, które wywalczyły awanse do wyższych lig i zdobywały puchary zarówno w piłce nożnej jak i żużlu (m.in. PSŻ Poznań, Stal Rzeszów, Zawisza Bydgoszcz, Unia Swarzędz).
ZN: Jak wygląda typowy proces coachingowy z Tobą? Ile sesji zazwyczaj obejmuje i jaka jest ich częstotliwość?
Leszek: Najczęściej to cykl 5 sesji, raz na dwa tygodnie. Każda sesja trwa ok. 60 minut i kończy się konkretnymi zadaniami do wdrożenia.
ZN: Jakie metody i techniki coachingowe stosujesz w swojej pracy?
Leszek: Łączę klasyczne narzędzia coachingowe z psychologią sportu, elementami mindfulness, treningiem autogennym Schultza i relaksacją Jacobsona. Wprowadzam też ćwiczenia wizualizacyjne i symboliczne, pracuję na narzędziach dotykających zdolności poznawczych, jak i behawioralnych.
ZN: Jak definiujesz sukces w coachingu? W jaki sposób mierzysz postępy swoich klientów?
Leszek: Sukces to zmiana, którą klient wprowadza w realnym życiu. Sukces i cel procesu jest definiowany zawsze przez klienta.
ZN: Jak podchodzisz do wyzwań i oporu ze strony klienta?
Leszek: Opór to naturalna część procesu. Nie walczę z nim, tylko pokazuję, co za nim stoi – strach, niepewność czy stare przekonania. Wtedy łatwiej je przepracować.
ZN: W jaki sposób dbasz o poufność i etykę w swojej pracy?
Leszek: Zawsze. Wszystko, co dzieje się na sesjach, zostaje między nami. Pracuję zgodnie z kodeksem etycznym coacha i trenera. To pozwala mi budować zaufanie szczególnie podczas pracy indywidualnej w gabinecie odbywającej się w ramach współpracy z zespołami.
ZN: Czy stosujesz jakieś narzędzia pomocnicze (np. testy, kwestionariusze, ćwiczenia) podczas sesji coachingowych lub między nimi?
Leszek: Tak – testy osobowości (np. MBTI, Big 5, Inwentarz Burnsa etc.), kwestionariusze, arkusze do pracy własnej i ćwiczenia grupowe.
ZN: Co jest Twoją główną filozofią jako coacha? Co Cię motywuje w tej pracy?
Leszek: Wierzę, że mentalność można trenować tak samo jak mięśnie. Każdy ma potencjał, ale potrzebuje systematycznego treningu psychiki.Wierzę też w efektywność. Konkretne wyniki i zmiana w sposobie myślenia i działania. Sprawnie – do celu.
ZN: W jaki sposób budujesz relację z klientem? Co jest dla Ciebie najważniejsze w tej relacji?
Leszek: Na zaufaniu i autentyczności. Daję przestrzeń do szczerości, ale też jestem wymagający – bo rozwój wymaga odwagi i dyscypliny.
ZN: Jakie są Twoje mocne strony jako coacha?
Leszek: Łączę doświadczenie sportowe, biznesowe i psychologiczne. Potrafię mówić prostym językiem o trudnych rzeczach. Klienci cenią moją energię i konkret.
ZN: Czym różni się Twoje podejście od innych coachów, lub od podejścia terapeutycznego/mentorskiego?
Leszek: Nie zatrzymuję się na rozmowie – wprowadzam ćwiczenia, symbole i praktykę. Moje podejście jest blisko życia, oparte na realnych działaniach, nie na teorii. Jestem również w kontakcie z klientem poza gabinetem. Bywam w centrum akcji – na meczach, wydarzeniach, w firmach. Chcę poznać od środka specyfikę wyzwań klienta. I nie doliczam za to dodatkowych kosztów.
ZN: Jakie wartości są dla Ciebie kluczowe w pracy z klientem?
Leszek: Odwaga, konsekwencja, autentyczność, efektywność. Bez nich nie ma rozwoju.
ZN: Jaka jest cena za sesję coachingową lub pakiet sesji?
Leszek: Jednorazowa sesja – 990,00 zł, 3 sesje – 2490,00 zł, 5 sesji – 2990,00 zł
ZN: Jaka jest Twoja polityka dotycząca odwoływania lub przekładania sesji?
Leszek: Nie robię żadnego problemu z przełożeniem lub odwołaniem sesji nawet na godzinę przed. Rozumiem sytuacje losowe.
ZN: Czy oferujesz bezpłatną konsultację wstępną, aby ocenić, czy dobrze do siebie pasujemy?
Leszek: Tak, w przypadku gdy klient tego potrzebuje oferuję pierwszą rozmowa ok. 15 minut online lub telefonicznie. Jest ona bezpłatna – to czas na sprawdzenie, czy pasujemy do siebie.
ZN: W jaki sposób mogę się z Tobą kontaktować poza sesjami coachingowymi?
Leszek: Jestem dostępny mailowo i przez komunikatory. Reaguję sprawnie gdy tylko mogę.
ZN: Jakie są Twoje oczekiwania wobec klienta podczas procesu coachingowego?
Leszek: Zaangażowanie i gotowość do pracy. Proces nie działa, jeśli ktoś oczekuje cudów bez własnego wysiłku.