Rozwój to projekt – Ty jesteś jego liderem
Perfekcjonizm – sprzymierzeniec czy cichy sabotażysta?
Perfekcjonizm często bywa mylony z dążeniem do doskonałości. Na pierwszy rzut oka wydaje się czymś pozytywnym w końcu wysoka jakość, dbałość o szczegóły i stałe doskonalenie swoich umiejętności to cechy, które cenimy zarówno w pracy, jak i w życiu osobistym.
Jednak prawda jest bardziej złożona. Perfekcjonizm to nie dążenie do doskonałości. To strach przed byciem wystarczającym. I właśnie ten lęk może stać się największą przeszkodą na drodze do rozwoju zarówno osobistego, jak i zawodowego.
Moje spotkanie z perfekcjonizmem w procesie akredytacji coachingowej
Kiedy zaczynałam proces akredytacji coachingowej, byłam przekonana, że perfekcjonizm będzie moim największym atutem.
„Będę przygotowana na każdą ewentualność, niczego nie przeoczę” myślałam.
Z czasem zaczęłam jednak zauważać, że mój perfekcjonizm zamiast pomagać, zaczyna mnie blokować.
Jak wyglądał mój perfekcjonizm w praktyce:
To, co początkowo wydawało się moją mocną stroną, okazało się cichym sabotażystą mojego rozwoju.
Czym jest perfekcjonizm z perspektywy psychologii
Perfekcjonizm to trwała tendencja do stawiania sobie nierealistycznie wysokich standardów oraz oceniania swojej wartości głównie przez pryzmat wyników i osiągnięć.
Psychologowie podkreślają, że jego źródła często tkwią w dzieciństwie i doświadczeniach wczesnej dorosłości. Najczęstsze przyczyny perfekcjonizmu to:
Perfekcjonista nie cieszy się z osiągnięć on natychmiast przesuwa poprzeczkę wyżej.
W efekcie żyje w permanentnym napięciu, często doświadczając frustracji, poczucia winy czy nawet wypalenia zawodowego.
Jak przestać być niewolnikiem perfekcjonizmu – 3 strategie, które mi pomogły
Celem nie jest całkowite wyeliminowanie perfekcjonizmu to część nas, której nie da się po prostu wyłączyć.
Można jednak nauczyć się z nim współpracować, tak aby wspierał rozwój zamiast go blokować.
Gdy odpuszczasz perfekcję, zaczynasz naprawdę rosnąć
Dziś wiem, że moi klienci nie potrzebują mojego perfekcjonizmu. Potrzebują mojej obecności, uważności i autentycznego kontaktu.
Perfekcjonizm nie zniknie z dnia na dzień, ale można nauczyć się rozpoznawać jego głos i nie pozwalać, by kierował naszymi decyzjami.
Paradoksalnie dopiero kiedy odpuścimy potrzebę bycia idealnym, możemy naprawdę się rozwijać.