• Coaching ADHD
  • Coaching biznesowy
  • Coaching grupowy (dla firm)
  • Coaching kariery
  • Coaching komunikacji
  • Coaching mocnych stron
  • Coaching motywacyjny
  • Coaching odporności psychicznej
  • Coaching pewności siebie
  • Coaching przekonań
  • Coaching relacji
  • Coaching sportowy
  • Coaching zmiany
  • Coaching życiowy dla par
  • Coaching życiowy indywidualny
  • Diet coaching
  • Doradztwo zawodowe
  • Hipnoterapia
  • Mentoring
  • Mówca motywacyjny
  • Psychodietetyka
  • Psychoterapia
  • Rozwój świadomości
  • Szkolenia biznesowe
  • Szkolenia dla coachów
  • Trener kompetencji miękkich
  • Trener wystąpień publicznych

CYKL WYWIADÓW „POZNAJ MNIE” Wywiad z Anną Preuschoff

Autor:

Między bodźcem a reakcją jest przestrzeń. W tej przestrzeni leży nasza wolność i zdolność do wyboru.

Osobista Podróż i Inspiracje

ZN: Co skłoniło Cię do zostania coachem? Czy była to nagła decyzja, czy raczej proces, który rozwijał się w czasie?

Anna: Zdecydowanie był to proces, który rozpoczął się bardzo wcześnie, można powiedzieć, że już od kołyski. Jako małe dziecko omal nie zginęłam w pożarze. Leżąc później w szpitalu, wykazałam się jednak tak ogromną wolą walki i przetrwania, że czasem myślę, iż los chciał, abym została tutaj po coś i zrobiła w życiu coś dobrego.

Kolejne doświadczenia, w tym łuszczyca, z którą zmagałam się od dzieciństwa, oraz inne trudne wydarzenia w życiu prywatnym i zawodowym, przez lata budowały moją odporność i wewnętrzną siłę.

Już jako dziecko naturalnie przyciągałam do siebie ludzi. Gromadziłam wokół siebie całe grupy, wymyślałam nowe zabawy, inicjowałam działania, rozdzielałam zadania i zachęcałam innych do wspólnego tworzenia. Fascynowała mnie siła, którą człowiek posiada od najmłodszych lat: siła przetrwania, kreatywności, działania i mierzenia się z codziennością. Często jej jednak w sobie nie dostrzegamy albo nie mamy jeszcze odwagi z niej korzystać.

Zanim zaczęłam pomagać innym lepiej rozumieć siebie, sama musiałam poznać własne reakcje, schematy i sposoby radzenia sobie z doświadczeniami. Nadal uczę się zatrzymywać, przyglądać sobie i świadomie zarządzać swoją osobowością, ponieważ rozwój nie jest dla mnie zamkniętym etapem.

Coaching stał się więc naturalnym połączeniem mojego doświadczenia życiowego, wiedzy psychologicznej i wieloletniego zainteresowania człowiekiem. Towarzyszę ludziom zarówno w zmianach prywatnych, jak i zawodowych: od kryzysów, traum i konfliktów po wyzwania, na końcu których sukces jest już na wyciągnięcie ręki, ale człowiekowi brakuje jeszcze odwagi, aby po niego sięgnąć.

ZN: Jakie doświadczenia życiowe lub zawodowe najbardziej wpłynęły na Twoje podejście do coachingu?

Anna: Duży wpływ miało na mnie dorastanie w przedsiębiorczym środowisku. Już jako siedemnastolatka obserwowałam, jak mój ojciec buduje firmę telekomunikacyjną. Później przez dłuższy czas prowadziłam razem z mamą sklep chemiczno-kosmetyczny, jednocześnie przygotowując się do otwarcia własnej działalności. Następnie prowadziłam sklep z materiałami budowlanymi, sklep zielarsko-medyczny, a obecnie firmę szkoleniowo-doradczą. Dzięki temu znam przedsiębiorczość nie tylko z książek, ale przede wszystkim z własnego doświadczenia.

Ogromne znaczenie miały również wydarzenia z mojego życia prywatnego. Doświadczyłam zarówno mniejszych i większych kryzysów, jak bankructwo rodzinnej firmy, nieudane małżeństwo i rozwód, jak i najszczęśliwszych momentów, takich jak narodziny dziecka. Nawet z tymi najpiękniejszymi doświadczeniami wiązały się jednak wyzwania, między innymi choroba mojego dziecka.

Życie przypomina rollercoaster, podczas którego zdobywamy różne doświadczenia. Kryzysy i zmiany są jego naturalną częścią. Ten sam kryzys może stać się dla człowieka trampoliną do nowego, lepszego etapu albo zatrzymać go w poczuciu beznadziejności, stagnacji i braku sensu. Mnie trudne doświadczenia często budowały i wzmacniały, ale zdarzało się również, że mnie łamały. Dlatego wiem, czym są odpowiedzialność, presja, ryzyko, trudne decyzje oraz konieczność rozpoczynania kolejnego etapu od nowa.

Zmiana jest dla mnie czymś naturalnym, a często także koniecznym na kolejnych etapach rozwoju osobistego i zawodowego.

Na moje podejście wpłynęła również praca z bardzo różnymi osobami: przedsiębiorcami, właścicielami firm, liderami, kobietami, młodzieżą, dziećmi ze szkół podstawowych oraz osobami zagrożonymi wykluczeniem zawodowym. Pomimo różnic wszyscy mieliśmy wspólny mianownik. Każdy w pewnym momencie przechodzi przez zmianę, kryzys albo doświadczenie, które zachwiewa jego dotychczasowym poczuciem bezpieczeństwa.

Wszystko to nauczyło mnie, że człowieka nie można sprowadzić do jednego problemu, zachowania czy zajmowanego stanowiska. Za każdą decyzją znajduje się określony sposób myślenia, emocje, potrzeby, osobowość, historia oraz mechanizmy obronne i sposoby przetrwania. Dlatego w swojej pracy patrzę na człowieka całościowo i pomagam mu odnaleźć sens w tym, czego doświadcza.

ZN: Czy był moment w Twoim życiu, który możesz nazwać punktem zwrotnym i który doprowadził Cię do miejsca, w którym jesteś dzisiaj jako coach?

Anna: Nie sprowadzałabym swojej historii do jednego punktu zwrotnego. Życie jest dla mnie pewnego rodzaju rollercoasterem i takich momentów było wiele. Każdy z nich stopniowo doprowadzał mnie do miejsca, w którym jestem dzisiaj.

Najważniejsze okazywały się te chwile, w których dotychczasowe sposoby działania przestawały wystarczać. Musiałam się zatrzymać, ponownie zdefiniować siebie, zbudować nową tożsamość, rozpoznać swoje potrzeby i granice oraz wyznaczyć nowy kierunek życia prywatnego lub zawodowego.

Właśnie wtedy zaczęłam jeszcze wyraźniej dostrzegać, że prawdziwa zmiana nie wynika wyłącznie ze zdobywania kolejnej wiedzy. Zaczyna się od zrozumienia siebie: własnych reakcji, sposobu podejmowania decyzji oraz tego, jak siebie traktujemy. To, co spotykamy w życiu i w relacjach, bardzo często staje się odbiciem naszej wewnętrznej relacji ze sobą.

To doświadczenie przenoszę do pracy zarówno z klientami indywidualnymi, jak i biznesowymi. Nie podejmuję za nich decyzji. Pomagam im lepiej zobaczyć siebie, wyraźniej spojrzeć na swoją sytuację i odnaleźć w niej sens, aby mogli podejmować bardziej świadome decyzje i działać w zgodzie ze sobą.

ZN: Jakie są Twoje osobiste wartości, które przenosisz na pracę z klientami?

Anna: Najważniejsze są dla mnie odpowiedzialność, wolność wyboru, sprawczość, szacunek oraz odzyskanie poczucia sensu.

Wierzę, że każdy człowiek ma prawo decydować o swoim życiu, ale potrzebuje również zobaczyć konsekwencje własnych wyborów. Jestem daleka od narzucania gotowych rozwiązań i dopasowywania człowieka do jednej właściwej drogi.

Bardzo ważna jest dla mnie akceptacja bez oceniania. Nie oznacza ona jednak zgody na wszystko. To stworzenie bezpiecznej przestrzeni, w której człowiek może uczciwie przyjrzeć się sobie, także tym obszarom, które są niewygodne i przestały mu służyć.

Dotyczy to również tych części naszej osobowości, które powstały pod wpływem trudnych doświadczeń, lęku czy dawnych zranień. Dzisiaj mogą nas ograniczać, ale wcześniej najczęściej miały określone zadanie: chronić nas przed cierpieniem, odrzuceniem lub utratą poczucia bezpieczeństwa. Z czasem zaczynają działać automatycznie, poza naszą świadomą decyzją.

Dopiero kiedy zauważymy te mechanizmy i zrozumiemy ich ochronną rolę, możemy skorzystać z własnej wolnej woli, podjąć wewnętrzną decyzję i zmienić kierunek swojego życia. Nie można świadomie zmienić czegoś, czego jeszcze w sobie nie widzimy.

ZN: Kto lub co jest Twoją największą inspiracją w pracy coachingowej? Czy masz mentorów lub autorytety, które Cię inspirują?

Anna: Największą inspiracją jest dla mnie człowiek: jego osobowość, doświadczenia, determinacja oraz zdolność do zmiany. Szczególnie interesują mnie momenty, w których zaczyna rozumieć, że nie musi przez całe życie powtarzać dawnych schematów ani funkcjonować poprzez swoje zranienia.

Inspirują mnie psychologia osobowości, psychologia biznesu, psychosomatyka, somatopsychologia oraz badania nad zachowaniem człowieka. Interesuje mnie również wykorzystanie wiedzy o zachowaniach podczas tworzenia nowych produktów i rozwiązań odpowiadających na rzeczywiste potrzeby ludzi, szczególnie w obszarze zdrowia.

Korzystam także z wiedzy dotyczącej odporności psychicznej, komunikacji, zarządzania zmianą, wartości, zasobów, talentów oraz profili osobowości.

Nie buduję swojej pracy wokół jednego autorytetu ani jednego nurtu. Miałam możliwość poznawania różnych kultur, religii, podejść psychologicznych i terapeutycznych oraz uczestniczenia w wielu formach pracy rozwojowej. Łączę różne perspektywy, ale zawsze sprawdzam, czy dana wiedza i konkretne narzędzie rzeczywiście pomagają człowiekowi lepiej funkcjonować w codziennym życiu.

Jesteśmy bardzo różnorodni. Dlatego wierzę, że każdy człowiek może potrzebować innego narzędzia, dopasowanego do jego osobowości, sytuacji i aktualnego etapu życia.

ZN: Jakie wyzwania napotkałaś na swojej drodze do bycia coachem i jak sobie z nimi poradziłaś?

Anna:  Jednym z większych wyzwań było połączenie wielu doświadczeń i obszarów wiedzy w jeden spójny sposób pracy. Mam osobowość inicjatywną, dlatego pomysłów i nowych koncepcji nigdy mi nie brakuje. Wyzwaniem było ich uporządkowanie oraz przedstawienie człowiekowi w prosty, zrozumiały i użyteczny sposób.

Przez lata rozwijałam się w obszarze przedsiębiorczości, psychologii, coachingu, rozwoju osobowości, komunikacji, kariery, stresu, psychosomatyki, medycyny alternatywnej oraz różnych koncepcji dotyczących człowieka i otaczającej go rzeczywistości.

Musiałam również nauczyć się, że nie potrzebuję znać odpowiedzi na każde pytanie. Moją rolą nie jest nieomylność ani ratowanie klienta. Jest nią towarzyszenie mu i tworzenie przestrzeni, w której może ponownie nawiązać kontakt z własnymi zasobami, osobowością i tożsamością. Dzięki temu może odzyskać odpowiedzialność za siebie, poczucie sprawczości, a w dalszej perspektywie również wewnętrzny spokój, którego tak naprawdę wszyscy poszukujemy.

Z własnymi trudnościami radziłam sobie poprzez edukację i autorefleksję, ale pomagały mi także moje naturalne cechy: charyzma, wytrwałość, inicjatywa i upór. Korzystałam ze wsparcia specjalistów, a jednocześnie czerpałam z mądrości zwyczajnych ludzi, których spotykałam i nadal spotykam każdego dnia. Każdy człowiek może nas czegoś nauczyć, jeśli potrafimy go naprawdę zauważyć i wysłuchać.

ZN: W jaki sposób dbasz o swój rozwój osobisty i profesjonalny?

Anna: Stale się uczę i aktualizuję swoją wiedzę. Ukończyłam psychologię biznesu, psychosomatykę i somatopsychologię, a obecnie studiuję psychologię kliniczną.

Aktualnie rozwijam się przede wszystkim w obszarze analizy zachowań, Behavioral Design, UX Research, Product Discovery i Design Research. Interesuje mnie sposób, w jaki wiedzę o osobowości, emocjach, potrzebach i podejmowaniu decyzji można wykorzystywać podczas projektowania produktów oraz rozwiązań, które realnie wspierają człowieka. Szczególnie bliski jest mi obszar zdrowia, zmiany nawyków i poprawy jakości życia.

Korzystam z konsultacji, mentoringu, rozmów ze specjalistami oraz własnej pracy rozwojowej. Uważam, że osoba pracująca z drugim człowiekiem powinna regularnie przyglądać się również sobie: swoim reakcjom, ograniczeniom, przekonaniom oraz sposobowi budowania relacji. Rozwój nie jest dla mnie etapem, który można raz zakończyć. Jest ciągłym procesem poznawania siebie i otwierania się na nowe perspektywy.

Doświadczenie i Kwalifikacje

ZN: Jakie są Twoje kwalifikacje i certyfikaty w dziedzinie coachingu? Z jakimi organizacjami coachingowymi jesteś związana?

Anna: Moje przygotowanie do pracy coachingowej ma charakter interdyscyplinarny. Ukończyłam studia z zakresu psychologii biznesu, zarządzania i marketingu, psychosomatyki oraz somatopsychologii na Uniwersytecie SWPS. Obecnie kontynuuję studia psychologiczne.

Swoje kompetencje coachingowe rozwijałam między innymi podczas studiów z psychologii biznesu, doradztwa zawodowego i coachingu kariery oraz psychosomatyki. Łącznie był to około czteroletni okres intensywnego kształcenia obejmującego coaching, psychologię, zachowanie człowieka, rozwój osobowości oraz pracę z klientem. Równocześnie zdobywałam praktyczne doświadczenie, poszerzałam własny warsztat oraz gromadziłam i tworzyłam materiały coachingowe.

Do moich kwalifikacji należą również:

  • certyfikowana trenerka Persolog® DISC,
  • Międzynarodowy Consultant Profi Competence DISC,
  • trenerka odporności psychicznej MTQ,
  • doradczyni zawodowa i ekspertka doradztwa zawodowego,
  • trenerka TUS I, II i III stopnia z akredytacją jakości IPARA,
  • trenerka-szkoleniowiec,
  • specjalistka do spraw promocji zdrowia i edukacji zdrowotnej.

Obecnie rozwijam się także w zakresie Behavioral Design, czyli analizy i świadomego kształtowania zachowań człowieka podczas projektowania i wprowadzania innowacyjnych produktów oraz rozwiązań odpowiadających na rzeczywiste potrzeby użytkowników.

Nie jestem obecnie związana z organizacjami coachingowymi takimi jak ICF czy EMCC. Swoje kompetencje buduję poprzez wykształcenie psychologiczne, certyfikacje, wieloletnią praktykę, pracę z ludźmi oraz stałe poszerzanie warsztatu.

Od jak dawna pracujesz jako coach? Ile osób lub organizacji do tej pory coachowałaś?

Od 2013 roku pracuję z ludźmi w obszarze rozwoju osobistego i zawodowego. Prowadzę procesy indywidualne, coaching, mentoring, doradztwo, szkolenia i warsztaty dla klientów indywidualnych, przedsiębiorców, pracowników, liderów oraz osób znajdujących się w zmianie zawodowej lub życiowej.

Nie prowadzę statystyk, które pozwoliłyby mi uczciwie podać dokładną liczbę wszystkich osób objętych wsparciem. Szacuję jednak, że przez te lata pracowałam z ponad tysiącem osób. Nie chcę tworzyć sztucznych ani efektownych liczb wyłącznie na potrzeby opisu, dlatego traktuję tę wartość jako ostrożny szacunek wynikający z liczby przeprowadzonych procesów, warsztatów i szkoleń.

Dopiero od niedawna zaczęłam systematycznie zbierać referencje od klientów oraz organizacji, z którymi współpracuję, aby lepiej dokumentować rezultaty swojej pracy.

ZN: W jakich obszarach specjalizujesz się jako coach?

Anna: Głównym obszarem mojej specjalizacji jest osobowość i trening jej świadomego rozwoju. Pomagam ludziom lepiej rozumieć własne zachowania, potrzeby, naturalne zasoby oraz reakcje pojawiające się pod wpływem stresu, presji i trudnych doświadczeń.

Specjalizuję się również w:

  •  zarządzaniu sobą w zmianie i kryzysie,
  • radzeniu sobie ze stresem i przeciążeniem,
  • zapobieganiu wypaleniu zawodowemu,
  • coachingu kariery i zmianie kierunku zawodowego,
  • budowaniu sprawczości i poczucia własnej wartości,
  • komunikacji w życiu prywatnym, zawodowym i biznesowym.

Łączę te obszary, ponieważ osobowość wpływa na sposób, w jaki podejmujemy decyzje, komunikujemy się, reagujemy na zmianę oraz funkcjonujemy w relacjach, pracy i sytuacjach kryzysowych.

ZN: Czy możesz podać przykłady sukcesów swoich klientów lub sytuacji, w których coaching przyniósł znaczące rezultaty?

Anna: Ze względu na poufność nie podaję danych ani szczegółów, które mogłyby pozwolić na zidentyfikowanie klienta. Poufność jest dla mnie rzeczą świętą.

Jednym z rezultatów moich procesów jest podjęcie decyzji o zmianie zawodowej. Towarzyszę osobom, które wracają na rynek pracy, przebranżawiają się lub wreszcie znajdują odwagę, aby rozwijać się w kierunku zgodnym z ich naturalnymi predyspozycjami. Często są to zajęcia, które od dawna kochały, które przychodziły im naturalnie i kiedyś były ich pasją, ale nie wierzyły, że mogą stać się źródłem dochodu. Obserwowanie, jak odzyskują sprawczość i sięgają po swoje cele, jest dla mnie jednym z najważniejszych efektów tej pracy.

Drugą grupę stanowią osoby przechodzące przez kryzysy osobiste i partnerskie. Pracuję między innymi z kobietami będącymi w trakcie rozwodu lub po trudnych relacjach, które utraciły pewność siebie i poczucie sensu. Niezwykłym momentem jest chwila, w której kobieta zaczyna ponownie dostrzegać siebie, odzyskuje wewnętrzną siłę i potrafi spojrzeć w lustro, mówiąc: „Jestem ważna, godna i wartościowa”.

Pracuję również z mężczyznami, którzy przez większą część życia koncentrowali się przede wszystkim na pracy i rozwoju firmy. W pewnym momencie zaczynają dostrzegać znaczenie rodziny, bliskości i równowagi. Czasami próbują odbudować relację z dorastającymi dziećmi, na nowo poznać swoją żonę po dwudziestu latach małżeństwa albo odnaleźć siebie w bardziej wrażliwej i zrównoważonej wersji. Nawet jeśli nie każdą relację można odbudować, wewnętrzna decyzja o zmianie pozwala im stworzyć nowy sposób funkcjonowania.

Współpracuję także z firmami, prowadząc szkolenia z komunikacji, zarządzania własną osobowością oraz radzenia sobie ze stresem. W tym przypadku sukcesem jest dla mnie nie tylko zdobycie wiedzy, ale przede wszystkim zauważalna zmiana w sposobie porozumiewania się, reagowania pod presją i współpracy z innymi.

Metodologia i Proces Coachingu

ZN: Jak wygląda typowy proces coachingowy z Tobą? Ile sesji zazwyczaj obejmuje i jaka jest ich częstotliwość?

Anna: Proces rozpoczynam od rozmowy, podczas której wspólnie określamy obecną sytuację klienta, jego potrzeby, cel oraz oczekiwany rezultat.

Najczęściej proponuję proces składający się z około sześciu spotkań. Pojedyncza sesja może pomóc uporządkować konkretną sytuację lub spojrzeć na nią z innej perspektywy, jednak głębsza i trwalsza zmiana zazwyczaj potrzebuje więcej czasu. Spotkania odbywają się zwykle co dwa tygodnie, aby klient miał przestrzeń na refleksję, wykonanie ustalonych działań oraz obserwowanie zmian w codziennym życiu.

W trakcie procesu regularnie sprawdzamy, co się zmieniło, jakie cele zostały osiągnięte i czy dalsza współpraca jest nadal potrzebna. Nie przedłużam procesu bez uzasadnienia. Jeżeli klient osiągnął cel i potrafi samodzielnie kontynuować swoją drogę, zamykamy współpracę.

ZN: Jakie metody i techniki coachingowe stosujesz w swojej pracy?

Anna: Podstawą mojego sposobu pracy jest autorski model HUMANCORE™: CORE, OFF, ON i GO.

CORE to etap poznawania siebie. Przyglądamy się osobowości klienta, jego obecnej sytuacji, tożsamości, potrzebom, wartościom, zasobom, doświadczeniom oraz powtarzającym się sposobom myślenia i działania. Klient zaczyna rozumieć, dlaczego w określonych sytuacjach reaguje właśnie w taki sposób.

OFF oznacza rozpoznanie tego, co przestało służyć. Przyglądamy się automatycznym reakcjom, przekonaniom i schematom, które mogły kiedyś pełnić funkcję ochronną, ale obecnie ograniczają klienta. Nie chodzi o walkę z nimi, lecz o ich zauważenie, zrozumienie i podjęcie świadomej decyzji, czy nadal są potrzebne.

ON to uruchamianie tego, co wspiera człowieka. Na tym etapie budujemy nowe sposoby myślenia, reagowania i działania. Klient uczy się korzystać ze swoich zasobów, wzmacnia poczucie sprawczości i przygotowuje konkretną strategię zmiany. Pracujemy również nad tym, aby potrafił wyobrazić sobie i wewnętrznie przyjąć nowy sposób funkcjonowania, zanim zacznie konsekwentnie realizować go w codziennym życiu.

GO jest etapem decyzji i działania. Pierwsze etapy pozwalają klientowi lepiej poznać siebie i przygotować strategię, ale ostateczny krok należy wyłącznie do niego. To moment wolnej woli, odpowiedzialności i świadomego wyboru. Mogę towarzyszyć klientowi, ale nie mogę podjąć decyzji ani wykonać działania za niego.

Oprócz własnego modelu wykorzystuję szeroki wachlarz sprawdzonych narzędzi coachingowych, psychologicznych i psychosomatycznych. Dobieram je indywidualnie do osobowości, potrzeb, celu i aktualnej sytuacji klienta.

Ważnym elementem mojej pracy są certyfikowane kwestionariusze osobowości Persolog®. Szczególnie wartościowy jest dla mnie rozbudowany raport Persolog® Personality Factor Profile Master, który pozwala przeanalizować aktualny sposób funkcjonowania człowieka w wielu obszarach życia. Traktuję go jako narzędzie pogłębiające samoświadomość, a nie etykietę czy diagnozę kliniczną.

ZN: Jak definiujesz sukces w coachingu? W jaki sposób mierzysz postępy swoich klientów?

Anna: Sukces w coachingu nie oznacza dla mnie wyłącznie wykonania planu czy osiągnięcia końcowego celu. Równie ważna jest droga, którą przechodzi klient, zdobyte doświadczenia, większa samoświadomość oraz historia, którą zaczyna pisać dla siebie na nowo.

Sukcesem jest odzyskanie wpływu, sprawczości i poczucia sensu. Czasem widzę go w uśmiechu klienta, jego spokojniejszym głosie albo ponownie śmiejących się oczach.

Bardzo ważny jest dla mnie moment, w którym człowiek zaczyna patrzeć na swoją sytuację z zupełnie innej perspektywy. Jeszcze tydzień lub dwa wcześniej może czuć się uwięziony i pozbawiony wyjścia. Podczas sesji przychodzi jednak chwila zaskoczenia, kiedy odsuwamy na bok dotychczasową interpretację, przyglądamy się faktom i oddzielamy rzeczywistość od projekcji, lęków oraz wcześniejszych doświadczeń.

Klient może wtedy wyjść z automatycznego schematu i spojrzeć na siebie z pozycji obserwatora. Zaczyna dostrzegać nie tylko miejsce, w którym obecnie się znajduje, ale również to, gdzie może być. Nawet jeśli końcowy rezultat nie został jeszcze osiągnięty, możliwość spojrzenia na sytuację z dystansu jest już znaczącą zmianą.

Postępy mierzymy poprzez odniesienie do celu ustalonego na początku procesu. Sprawdzamy, co zmieniło się w sposobie myślenia i działania klienta, jakie decyzje podjął, z czym radzi sobie inaczej oraz które rezultaty są już widoczne w jego codziennym życiu.

ZN: Jak podchodzisz do wyzwań i oporu ze strony klienta?

Anna: Daję klientowi pełne prawo do oporu. Nie traktuję go jako problemu ani czegoś, co należy natychmiast przełamać. Jednocześnie nie wspieram długotrwałego pozostawania w nim, jeśli zaczyna służyć unikaniu odpowiedzialności lub zatrzymuje klienta w miejscu.

Opór jest dla mnie ważną informacją i zaproszeniem do sprawdzenia, co znajduje się głębiej. Przyglądamy się temu, przed czym klient próbuje się ochronić, jakie automatyczne mechanizmy uruchamia oraz jaką funkcję pełnią one w jego historii.

Staram się przede wszystkim zrozumieć, a nie naciskać. Nie odbieram klientowi jego mechanizmów ochronnych, zanim wspólnie nie odkryjemy, dlaczego były mu potrzebne i co może pojawić się w ich miejsce. To jego historia i jego tempo.

Poczucie bezpieczeństwa klienta jest dla mnie najważniejsze. Nie oznacza to, że proces zawsze będzie wygodny. Czasami potrzebne są trudne pytania i spotkanie z niewygodną prawdą, ale odbywa się to z szacunkiem dla granic, gotowości i decyzji klienta.

ZN: W jaki sposób dbasz o poufność i etykę w swojej pracy?

Anna: Wszystkie informacje przekazywane podczas sesji traktuję jako poufne. Nie udostępniam ich osobom trzecim bez zgody klienta, z wyjątkiem sytuacji wynikających z obowiązujących przepisów lub związanych z bezpośrednim zagrożeniem zdrowia i życia.

Na początku współpracy ustalamy zasady, zakres procesu, sposób kontaktu oraz odpowiedzialność obu stron. Nie obiecuję rezultatów, których nie mogę zagwarantować. Jeżeli widzę, że sytuacja klienta wykracza poza moje kompetencje i wymaga psychoterapii, konsultacji psychiatrycznej, lekarskiej lub pomocy innego specjalisty, informuję go o tym wprost.

ZN: Czy stosujesz jakieś narzędzia pomocnicze (np. testy, kwestionariusze, ćwiczenia) podczas sesji coachingowych lub między nimi?

Anna: Tak. Korzystam z kwestionariuszy, ćwiczeń, kart pracy, wywiadów, autorskich ankiet oraz zadań wykonywanych pomiędzy sesjami.

W zależności od potrzeb wykorzystuję narzędzia dotyczące:

  • osobowości i stylów zachowania,
  • sposobu komunikowania się,
  • odporności psychicznej,
  • wartości i potrzeb,
  • zasobów i mocnych stron,
  • stresu i reakcji pod presją,
  • przekonań i automatycznych schematów,
  • celów i planowania zmiany.

Korzystam między innymi z certyfikowanych kwestionariuszy Persolog® oraz narzędzi MTQ służących do analizy odporności psychicznej. Tworzę również własne ankiety, ćwiczenia i materiały dopasowane do konkretnego procesu.

Narzędzia traktuję jako punkt wyjścia do rozmowy i pogłębionej analizy, a nie jako gotowy wyrok na temat człowieka. Ich zadaniem jest pomóc klientowi lepiej zrozumieć siebie i świadomie zdecydować, co chce dalej rozwijać lub zmieniać.

Filozofia i Podejście Osobiste

ZN: Co jest Twoją główną filozofią jako coacha? Co Cię motywuje w tej pracy?

Anna: Najbliższe jest mi podejście: „Poznaj siebie. Wyłącz to, co Ci szkodzi. Włącz to, co działa. Działaj świadomie i odpowiedzialnie”.

Uważam, że człowiek zaczyna naprawdę zmieniać swoje życie wtedy, kiedy uczy się czytać siebie. Najczęściej zaczynamy tę naukę dopiero wtedy, gdy jest nam naprawdę źle, a dotychczasowy sposób życia przestaje się sprawdzać. Właśnie wtedy pojawia się determinacja, aby dostrzec swoje naturalne zasoby, ale również reakcje uruchamiane przez lęk, konflikt oraz wewnętrzną i zewnętrzną presję.

Nie chodzi o to, aby nagle stać się zupełnie innym człowiekiem, porzucić wszystkie dotychczasowe cele i przeprowadzić rewolucję w swoim życiu. Chodzi o świadome zarządzanie własną osobowością, zbudowanie nowej tożsamości i stopniowe tworzenie takiego życia, jakiego naprawdę chcemy.

Motywuje mnie moment, w którym człowiek odzyskuje wpływ na siebie i zaczyna widzieć, że jego życie nie musi wyglądać tak samo jak do tej pory.

ZN: W jaki sposób budujesz relację z klientem? Co jest dla Ciebie najważniejsze w tej relacji?

Anna: Najważniejsze są dla mnie zaufanie, poczucie bezpieczeństwa, autentyczność i partnerska relacja. Ważna jest również radość. Podczas sesji poruszamy czasem trudne i bolesne tematy, ale nie oznacza to, że każde spotkanie musi być ciężkie. Zdarza się, że wspólnie śmiejemy się przez łzy. Humor pozwala nabrać dystansu i sprawia, że rozmowa zaczyna przebiegać zupełnie inaczej.

Choć jestem specjalistką i wnoszę do procesu wiedzę oraz doświadczenie, to klient najlepiej zna swoje życie i wie, co naprawdę gra w jego duszy. Moją rolą jest pomóc mu zobaczyć to, czego w danym momencie nie potrafi dostrzec spod warstwy lęku, kryzysu lub zwątpienia. Czasami człowiek widzi swoje możliwości, ale jeszcze nie daje sobie prawa, aby po nie sięgnąć.

Jestem empatyczna, konkretna i bezpośrednia. Potrafię wspierać, ale potrafię również nazwać unikanie odpowiedzialności, niespójność albo powtarzający się sposób działania. Robię to jednak bez oceniania człowieka i z poszanowaniem jego historii.

ZN: Jakie są Twoje mocne strony jako coacha?

Anna: Jedną z moich największych mocnych stron jest szybkie dostrzeganie zależności pomiędzy zachowaniem, emocjami, potrzebami, osobowością i sytuacją życiową człowieka.

Mam bardzo sprawny umysł analityczny. Szybko porządkuję fakty, łączę informacje i wyciągam trafne wnioski. Potrafię również dość szybko rozpoznać dominujące cechy profilu osobowości, co pomaga mi lepiej zrozumieć sposób myślenia, komunikowania się i reagowania klienta.

Nie oznacza to, że sprowadzam człowieka do określonego typu. Każdy z nas jest indywidualnością, posiada własną historię i niepowtarzalny układ doświadczeń. Wiedza o osobowości stanowi dla mnie mapę, ale nie zastępuje poznania konkretnego człowieka.

Potrafię zadawać trafne pytania i tłumaczyć skomplikowane mechanizmy prostym, życiowym językiem. Często słyszę od klientów: „Pani Aniu, właśnie o to chodzi. Dokładnie to pani nazwała”. Pomagam im więc nazwać to, od czego wcześniej uciekali, ponieważ było bolesne, trudne albo niewygodne.

Klienci czują się przeze mnie zauważeni i docenieni. Łączę empatię z konkretnością, energią i charyzmą. Lubię procesy, które prowadzą do sprawczości i realnego działania. Cenię czas, ponieważ życie jest zbyt krótkie, aby przez lata pozostawać w miejscu, jeżeli jesteśmy gotowi coś zmienić. Właśnie dlatego coaching jest mi tak bliski.

ZN: Czym różni się Twoje podejście od innych coachów, lub od podejścia terapeutycznego/mentorskiego?

Anna: Jestem daleka od porównywania się z innymi specjalistami. Każdy coach pracuje inaczej i każdy klient potrzebuje osoby oraz sposobu pracy odpowiedniego dla siebie.

Charakterystyczne dla mojego podejścia jest łączenie wielu dziedzin, perspektyw i narzędzi. Ogromne znaczenie ma również moje doświadczenie życiowe. Nie mówię wyłącznie na podstawie wiedzy książkowej. Wiele sytuacji, o których rozmawiam z klientami, znam z własnego życia. Dzięki temu moja praca jest autentyczna, konkretna i osadzona w rzeczywistości. Pomaga mi to szybko budować z klientem porozumienie i zaufanie.

Mam również mocno rozwiniętą intuicję oraz zdolność dostrzegania możliwych konsekwencji decyzji. Nie przedstawiam swoich przeczuć jako pewników. Traktuję je jako hipotezy, które klient może sprawdzić. Często okazują się one trafnym początkiem głębszej rozmowy.

Łączę elementy coachingu, psychoedukacji i mentoringu. Korzystam także z wiedzy o osobowości i narzędzi, których skuteczność była sprawdzana przez lata. Dzięki temu proces może być bardziej precyzyjny i efektywny.

Coaching koncentruje się przede wszystkim na samoświadomości, zasobach, decyzjach i przyszłych działaniach klienta. Mentoring pozwala mi podzielić się wiedzą lub doświadczeniem, jeśli może to pomóc. Nie prowadzę natomiast psychoterapii, nie stawiam diagnoz klinicznych i nie zastępuję leczenia.

Do procesu wnoszę nie tylko wiedzę, ale również swoją osobowość, doświadczenie, energię, autentyczność, śmiech i radość. To właśnie ten sposób budowania relacji jest podstawą mojego podejścia.

ZN: Jakie wartości są dla Ciebie kluczowe w pracy z klientem?

Anna: Kluczowe są dla mnie szacunek, poufność, autentyczność, odpowiedzialność i sprawczość.

Nie oceniam klienta, ale również nie wzmacniam jego iluzji. Chcę tworzyć bezpieczną przestrzeń, w której człowiek może być sobą, a jednocześnie uczciwie przyjrzeć się temu, co wymaga zmiany.

Szanuję historię, granice i tempo klienta. Zależy mi jednak na tym, aby nasze spotkania prowadziły nie tylko do rozmowy i kolejnych refleksji, ale również do realnego wpływu na jego życie.

Praktyczne Aspekty

ZN: Jaka jest cena za sesję coachingową lub pakiet sesji?

Anna: Ceny sesji rozpoczynają się od 250 zł. Aktualny cennik pojedynczych spotkań oraz pakietów znajduje się na mojej stronie internetowej: humancore.pl.

Pozwala to klientowi sprawdzić dostępne formy współpracy i wybrać rozwiązanie najlepiej dopasowane do swoich potrzeb.

ZN: Jaka jest Twoja polityka dotycząca odwoływania lub przekładania sesji?

Anna: Podczas rezerwacji terminu klient wpłaca 50% wartości sesji. Jest to opłata rezerwacyjna zabezpieczająca czas przeznaczony wyłącznie dla tej osoby. Pozostała część kwoty powinna zostać opłacona przed rozpoczęciem spotkania.

Sesję można przełożyć najpóźniej 24 godziny przed ustalonym terminem. W takim przypadku wpłacona kwota może zostać przeniesiona na nowy termin.

Jeżeli klient odwoła spotkanie później niż 24 godziny przed sesją lub nie pojawi się na niej, opłata rezerwacyjna nie podlega zwrotowi. W tak krótkim czasie najczęściej nie mam już możliwości zaproponowania tego terminu innej osobie.

Zależy mi na wzajemnym szacunku do czasu i na zasadzie win-win, dlatego warunki są jasno określone przed rozpoczęciem współpracy.

ZN: Czy oferujesz bezpłatną konsultację wstępną, aby ocenić, czy dobrze do siebie pasujemy?

Anna: Tak. Oferuję bezpłatną, około 15-minutową rozmowę wstępną.

Podczas niej możemy krótko omówić sytuację klienta, jego potrzeby oraz oczekiwania. Jest to również okazja, aby sprawdzić, czy mój sposób pracy będzie dla niego odpowiedni i czy obie strony chcą rozpocząć współpracę.

Rozmowa wstępna nie jest pełną sesją coachingową. Służy poznaniu się i podjęciu świadomej decyzji o rozpoczęciu procesu.

ZN: W jaki sposób mogę się z Tobą kontaktować poza sesjami coachingowymi?

Anna: Można skontaktować się ze mną mailowo lub poprzez formularz.

Sesje prowadzę online oraz stacjonarnie. Nie prowadzę pełnych procesów coachingowych poprzez wiadomości tekstowe. Kontakt pomiędzy spotkaniami służy przede wszystkim sprawom organizacyjnym oraz krótkim ustaleniom związanym z realizowanym procesem.

ZN: Jakie są Twoje oczekiwania wobec klienta podczas procesu coachingowego?

Anna: Nie przyjmuję klienta z gotową listą oczekiwań ani założeń na jego temat. Za każdym razem jestem autentycznie ciekawa człowieka, który do mnie przychodzi, jego historii, sposobu myślenia i tego, czego obecnie potrzebuje.

Najważniejsza jest dla mnie gotowość do uczciwego przyglądania się sobie. Klient nie musi od początku wiedzieć, czego dokładnie chce, ani posiadać gotowego rozwiązania. Potrzebuje jednak gotowości do rozmowy, refleksji i stopniowego brania odpowiedzialności za własne życie.

Mogę pomóc mu zobaczyć sytuację z innej perspektywy, odnaleźć zasoby, nazwać problem i przygotować strategię działania. Ostateczna decyzja oraz wykonanie kolejnego kroku zawsze należą jednak do niego.

Ciekawe artykuły

Wszystkie artykuły