Rozwój to czucie, nie myślenie - głowa służy do jedzenia
ZN: Co skłoniło Cię do zostania coachem? Czy była to nagła decyzja, czy raczej proces, który rozwijał się w czasie?
Dariusz: Był to proces rozwijający się w czasie. Rozwój własny poprzez terapię i kształcenie, tym samym narodziny nowej pasji, większa dbałość o dobrostan psychiczny i potrzeba dzielenia się tym z drugim człowiekiem – to najważniejsze czynniki decyzji o zostaniu coachem.
ZN: Jakie doświadczenia życiowe lub zawodowe najbardziej wpłynęły na Twoje podejście do coachingu?
Dariusz: Terapia własna, obrót życia o 180 stopni – tak zawodowego jak i prywatnego oraz ogromna ciekawość drugiego człowieka
ZN: Czy był moment w Twoim życiu, który możesz nazwać punktem zwrotnym i który doprowadził Cię do miejsca, w którym jesteś dzisiaj jako coach?
Dariusz: COVID – to czas w którym zatrzymałem się i przewartościowałem swoje życie. Od tego czasu zmieniło się w nim na pewnym poziomie niemal wszystko. Dlatego uważam, że tak ważne jest danie sobie czasu i przestrzeni.
ZN: Jakie są Twoje osobiste wartości, które przenosisz na pracę z klientami?
Dariusz: Miłość – jako to co w życiu najcenniejsze. Nie tylko ta romantyczna. Wszelka miłość, ta otaczająca nas na świecie i ta do siebie samego. Ciekawość > Ocena to wartość, która pozwala mi nie krzywdzić ludzi podczas pracy z nimi. Uważam też, że podstawową i pierwszą w kolejności funkcją coacha jest słuchać a nie mówić, więc z dużym skupieniem i zaangażowaniem słucham co moi klienci mają do powiedzenia. W pracy z klientami moim zdaniem bardzo ważna jeśli nie najważniejsza jest relacja między nami. To tu dzieje się magia i jest szansa na realizacje celów i prawdziwy rozwój.
ZN: Kto lub co jest Twoją największą inspiracją w pracy coachingowej? Czy masz mentorów lub autorytety, które Cię inspirują?
Dariusz: Moją największą inspiracją do pracy z drugim człowiekiem był i pozostaje mój najlepszy przyjaciel, który jest psychoterapeutą. Bardzo często przeprowadzamy tzw superwizje koleżeńskie, oczywiście z zachowaniem wszelkich norm i anonimowości. Te rozmowy inspirowały mnie zanim podjąłem decyzję o kształceniu i pójściu w kierunku aktywnej pracy z drugim człowiekiem i inspirują mnie także dziś ponieważ obydwaj rozwijamy się, dokształcamy i poznajemy wspólnie świat ludzkich umysłów i emocji.
ZN: Jakie wyzwania napotkałeś na swojej drodze do bycia coachem i jak sobie z nimi poradziłeś?
Dariusz: Myślałem, że największym wyzwaniem będzie sama nauka i zdobywanie wiedzy ale tu okazało się, że bardzo szybko stało się to pasją i straciło status wyzwania. Później wyzwaniem było pozyskiwanie pierwszych klientów i to myślę, że z biegiem czasu nigdy nie przestało nim być, ponieważ marketing, sprzedaż i tego typu tematy pasją nigdy się nie stały.
ZN: W jaki sposób sam dbasz o swój rozwój osobisty i profesjonalny? Czy korzystasz z coachingu lub mentoringu?
Dariusz: Na ten moment korzystam z coachingu/mentoringu w systemie superwizyjnym stale monitorując to co się dzieję ze mną w relacjach z kilentami. Jest to moim zdaniem nieodłączna część pracy z drugim człowiekiem – praca nad sobą. Rozpoczynam także od października studia psychologiczne magisterskie., które są naturalnym rozwinięciem tego jak silną pasją stało się dla mnie poznawanie procesów umysłu ludzkiego. Przeszedłem już kilka terapii i nie zamierzam tu też postawić kropki, ponieważ w długiej fali planuję też zostać psychoterapeutą. Pewnie nie uda mi się przejść procesu własnego we wszystkich nurtach ale myślę, że conajmniej kilka kolejnych jeszcze przede mną.
ZN: Jakie są Twoje kwalifikacje i certyfikaty w dziedzinie coachingu? Z jakimi organizacjami coachingowymi jesteś związany?
Dariusz: Skończyłem Szkołę Trenerów i Coachingu BB. Kotlińscy, mam certyfikat szkolenia podstawowego z Centrum Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach. Nie jestem związany z żadną organizacją lecz pracuję zgodnie z kodeksem etycznym ICF.
ZN: Od jak dawna pracujesz jako coach? Ile osób/organizacji do tej pory coachowałeś?
Dariusz: Pracuję jako coach od roku i w ciągu tego okresu miałem już ponad 50 klientów. Z niektórymi były to pełne procesy coachingowe do nawet 15 sesji. Z innymi były to procesy krótsze 3 – 6 sesji. Raczej skupiałem się na ten moment na klientach indywidualnych stąd na ten moment prowadziłem cykle szkoleń tylko z jedną organizacją. Pojawiają się kolejne oferty, więc mam nadzieję na rozwój tego elementu mojej pracy.
ZN: W jakich obszarach specjalizujesz się jako coach?
Dariusz: Moją specjalizacją jest na ten moment life coaching i coaching relacji. Staram się także pomóc swoim klientom w dostrzeżeniu i rozpoznawaniu emocji. Pomagam także w przezwyciężaniu lęków i trudności zawodowych i codziennych. Temat przebranżawiania się nie jest mi obcy jak i radzenia sobie ze stresem i działaniem pod presją. Prowadzę także sesję w tematach uzależnień i kompulsji. Często są to sesję coachingowe/mentoringowe.
ZN: Czy możesz podać przykłady sukcesów swoich klientów lub sytuacji, w których coaching przyniósł znaczące rezultaty?
Dariusz:
ZN: Jak wygląda typowy proces coachingowy z Tobą? Ile sesji zazwyczaj obejmuje i jaka jest ich częstotliwość?
Dariusz: Najbardziej lubię pracować raz w tygodniu, to daje czas i przestrzeń na sporo refleksji klienta. Osobiście uważam, że coaching dzieje się między sesjami a na sesjach konsultujemy, ubieramy, interpretujemy to wszystko razem z klientem. Sesję służą także do odblokowywania i nadawania rozpędu temu wszystkiemu co klient ma w sobie. Typowy proces trwa 3-10 sesji ale to klient decyduje o jego długości a nie ja.
ZN: Jakie metody i techniki coachingowe stosujesz w swojej pracy?
Dariusz: Aktywne słuchanie, odzwierciedlanie, dialog motywujący, komplementowanie. Czasem urealnienie, gdy sytuacja tego wymaga. Stosuje różnego rodzaju narzędzia poznawania siebie pochodzące głównie z psychologii pozytywnej i TSR. Nieodzowną metodą w mojej pracy jest zaufanie do siebie i swojej intuicji, to sprawia, że proces jest transparentny i możliwie pozbawiony zakłóceń komunikacyjnych.
ZN: Jak definiujesz sukces w coachingu? W jaki sposób mierzysz postępy swoich klientów?
Dariusz: Sukces jest wtedy gdy klient zrealizował swój cel i jest beneficjentem związanych z tym korzyści długofalowo. Miarą sukcesu jest tu i teraz i tylko klient jest w stanie stwierdzić czy cel został zrealizowany czy nie.
ZN: Jak podchodzisz do wyzwań i oporu ze strony klienta?
Dariusz: Staram się zupełnie nie definiować oporu w tradycyjny sposób. Dla mnie to tylko kolejna informacja o kliencie i o jego potrzebach. Gdy napotykam „opór” jedyne co mi to mówi, to to , że jeśli klient wciąż ma zgodę to warto zmienić perspektywę, kąt patrzenia lub metodę pracy. Wszelkiego rodzaju wyzwania klienta są także moimi wyzwaniami i razem, przy odrobinie cierpliwości obopólnej, zrozumieniu i nazwaniu konkretnie z czym się mierzymy zawsze znajdzie się konstruktywny pomysł na sprostanie wyzwaniu.
ZN: W jaki sposób dbasz o poufność i etykę w swojej pracy?
Dariusz: Obowiązuje zasada całkowitej poufności. Jedyne sytuacje w których zasada może zostać pominięta to zagrożenie życia klienta lub innej osoby oraz superwizja oczywiście bez używania danych klienta.
ZN: Czy stosujesz jakieś narzędzia pomocnicze (np. testy, kwestionariusze, ćwiczenia) podczas sesji coachingowych lub między nimi?
Dariusz: Stosuję różne narzędzia pomocnicze. Staram się jednak aby to rozmowa i budowanie relacji były głównym elementem coachingu.
ZN: Co jest Twoją główną filozofią jako coacha? Co Cię motywuje w tej pracy?
Dariusz: Moim napędem jest ciekawość i chęć pomocy tym ludziom, którzy o pomoc proszą. Motywuje mnie do tego fakt, że gdy sam poczułem gotowość do poproszenia o pomoc, było to punktem zwrotnym mojego życia.
ZN: W jaki sposób budujesz relację z klientem? Co jest dla Ciebie najważniejsze w tej relacji?
Dariusz: Najważniejszy jest klient i jego komfort. Staram się budować zaufanie swoją transparentnością i autentycznym zainteresowaniem. Podczas sesji nie ukrywam siebie „za kotarą” jestem w niej nie tylko coachem ale także i nawet przede wszystkim człowiekiem.
ZN: Jakie są Twoje mocne strony jako coacha?
Dariusz: Moją mocną stroną jest to, że sam przeszedłem ogromną zmianę i wiem z czego składał się mój sukces w tej zmianie. Jest też nią na pewno intuicja i patrzenie na klienta na wielu poziomach. Empatia i szczera ciekawość klienta to kolejny element w którym czuje się bardzo dobrze. Mam dużą łatwość w nawiązywaniu kontaktów.
ZN: Czym różni się Twoje podejście od innych coachów, lub od podejścia terapeutycznego/mentorskiego?
Dariusz: Trudne pytanie. Może niczym, może wszystkim.
ZN: Jakie wartości są dla Ciebie kluczowe w pracy z klientem?
Dariusz: Budowanie relacji, transparentność, ciekawość > ocena, i działania na mapie klienta.
ZN: Jaka jest cena za sesję coachingową lub pakiet sesji?
Dariusz: 200 PLN za sesję i najchętniej sprzedaję pakiety miesięczne.
ZN: Jaka jest Twoja polityka dotycząca odwoływania lub przekładania sesji?
Dariusz: do 24h przed sesją możemy wszystko wraz z zupełnym odwołaniem, po tym czasie sesja jest już tylko możliwa do drobnych korekt czasowych o ile mam takie możliwości. Oczywiście w sytuacjach ekstremalnych po prostu odwołujemy sesję bez obciążania klienta kosztem.
ZN: Czy oferujesz bezpłatną konsultację wstępną, aby ocenić, czy dobrze do siebie pasujemy?
Dariusz: Tak, darmowa sesja wstępna to u mnie norma i bardzo chętnie ją realizuje. Zdarza mi się także robić darmową ostatnią sesję w ramach domknięcia wszystkich procesów.
ZN: W jaki sposób mogę się z Tobą kontaktować poza sesjami coachingowymi?
Dariusz: W każdy dostępny sposób od telefonu, przez smsa, maila, whatsapp, messenger. Między sesjami polecam klientom zadawać pytania przy jakiś wątpliwościach związanych np z „pracą domową”. Nie prowadzimy wtedy jakiś zaawansowanych dyskusji, te zostawiamy na sesję ale możemy doprecyzowywać pewne aspekty.
ZN: Jakie są Twoje oczekiwania wobec klienta podczas procesu coachingowego?
Dariusz: Nie mam oczekiwań wobec moich klientów. Mam tylko ciekawość i chęć poznania ich tak głęboko jak mi na to pozwolą.
