• Coaching ADHD
  • Coaching biznesowy
  • Coaching grupowy (dla firm)
  • Coaching kariery
  • Coaching komunikacji
  • Coaching mocnych stron
  • Coaching motywacyjny
  • Coaching odporności psychicznej
  • Coaching pewności siebie
  • Coaching przekonań
  • Coaching relacji
  • Coaching sportowy
  • Coaching życiowy dla par
  • Coaching życiowy indywidualny
  • Doradztwo zawodowe
  • Hipnoterapia
  • Mentoring
  • Mówca motywacyjny
  • Psychodietetyka
  • Psychoterapia
  • Rozwój świadomości
  • Szkolenia biznesowe
  • Szkolenia dla coachów
  • Trener kompetencji miękkich
  • Trener wystąpień publicznych

CYKL WYWIADÓW „POZNAJ MNIE” Wywiad z Martą Rudną

Autor:

Nie musi być idealnie, żeby było efektywnie ani żeby czuć satysfakcję z życia.

Osobista Podróż i Inspiracje

ZN: Co skłoniło Cię do zostania coachem? Czy była to nagła decyzja, czy raczej proces, który rozwijał się w czasie?

Marta:  Zawsze ciągnęło mnie od pracy 1 na 1 z ludźmi. Gdzieś z tyłu głowy od młodych lat miałam marzenie, żeby być psychoterpaeutką. Życie potoczyło się jednak inaczej, skończyłam prawo, a potem zajęłam się pracą w finansach korporacyjnych. Nie zapomniałam o tym marzeniu, ale uznałam, że nie jest jeszcze relane.

Jednak kilka lat temu dostałam okazję skorzystania z profesjonalnego coachingu kariery. Moje wyobrażenie o coachingu było wtedy dalekie od rzeczywistości – myślałam, że usłyszę banały w stylu: możesz wszystko, tylko uwierz w siebie. Okazało się, że coaching to zupełnie co innego. Moja coachka zrobiła na mnie ogromne wrażenie i zakochałam się w tej metodzie. To wtedy odkryłam, że moje dawne marzenie o pracy z ludźmi mogę zrealizować inaczej – nie jako psychoterapeutka, ale jako coach.

ZN: Jakie doświadczenia życiowe lub zawodowe najbardziej wpłynęły na Twoje podejście do coachingu?

Marta: Bardzo nie lubię dostawać nieproszonych rad. Oczywiście lubię być wysłuchana, ale męczą mnie sugestie na temat mojego życia. Dlatego coaching to metoda, do której jest mi tak blisko. Ja nie tylko nie lubię otrzymywac rad, nie lubię też ich dawać. Staram się mieć w sobie dużo pokory, dlatego nie chcę nikomu nic sugerować. Nie oceniam, nie sugeruję, ale metodycznie pytam o różne aspekty celu mojego klienta, żeby pomóc mu przeanalizować jego sytuację. Myślę, że pomaga mi w tym też otwartość i ciekawość świata i ludzi. Mieszkałam i pracowałam w różnych miastach i krajach, zwykle w dużych organizacjach, dlatego miałam okazję poznać najróżniejszych ludzi. Uwielbiam różnorodność!

Oprócz coachingu zajmuję się też treningiem mentalnym. Polega on na pracy z pewnością siebie, koncentracją, spokojem wewnętrznym – podobnie jak pracują z tymi tematami sportowcy. Trening mentalny jest bliżej mentoringu niż coachingu, ponieważ jako trenerka mentalna mogę dawać sugestie czy wskazówki, ale wciąż robię to w sposób stonowany, mało dyrektywny. Nie jest moją rolą decydowanie o czyimś życiu, dlatego zachęcam klientów do refleksji, a jeśli jest potrzeba, używam narzędzi z treningu mentalnego.

ZN: Czy był moment w Twoim życiu, który możesz nazwać punktem zwrotnym i który doprowadził Cię do miejsca, w którym jesteś dzisiaj jako coach?

Marta: Nie było jednego konkretnego momentu zwrotnego, ale mogę powiedzieć, że moja obecna sytacja życiowa i zawodowa została ukształtowana przez dwa stosunkowo niedawne wydarzenia w moim życiu. Po pierwsze dość późne macierzyństwo, po drugie przekroczenie magicznego wieku 40 lat i wkroczenie w wiek średni. Oba te przeżycia wywołały we mnie falę rozważań na temat sensu życia, sensu pracy, tego, co jest dla mnie ważne i jak chcę spędzić resztę życia. Nie mam definitywnych odpowiedzi na te pytania, ale z pewnością uważam, że wiek średni jest świetny. Nigdy nie czułam się lepiej niż teraz i widzę, że dojrzałość to atut, a nie wada.

ZN: Jakie są Twoje osobiste wartości, które przenosisz na pracę z klientami?

Marta: Otwartość, zaangażowanie i bezpieczeństwo to wartości, które wnoszę do pracy z klientem. Rozwój nie zawsze jest przyjemny, dlatego ważne jest dla mnie stworzenie atmosfery, w której klient czuje się zaopiekowany. Poza tym nie jestem fanką perfekcji i produktywności za wszelką cenę. Dobrze jest nauczyć się akceptować swoją nieidealność.

ZN: Kto lub co jest Twoją największą inspiracją w pracy coachingowej? Czy masz mentorów lub autorytety, które Cię inspirują?

Marta: Nie mam jednego autorytetu, ale dużo czytam i słucham. Moje inspiracje pochodzą z książek i podcastów takich osób jak: Angela Duckworth, Dan Harris, Adam Grant, Arthur C. Brooks, Cal Newport, Daniel Goleman, Katy Milkman.

Doświadczenie i Kwalifikacje

ZN: Jakie są Twoje kwalifikacje i certyfikaty w dziedzinie coachingu? Z jakimi organizacjami coachingowymi jesteś związana?

Marta: Ukończyłam cykl szkoleń coachingowych na Uniwersytecie SWPS, a także Akademię Trenerów Mentalnych. W pracy opieram się na kodeksie etycznym ICF (International Coaching Federation).

ZN: W jakich obszarach specjalizujesz się jako coach?

Marta: Przede wszystkim coaching biznesowy i life coaching dla ekspertów, liderów, przedsiębiorców. Szczególnie dobrze czują się ze mną osoby w wieku średnim. Oferuję też trening mentalny w zakresie koncentracji, nawyków, spokoju wewnętrznego, odpoczynku. Trening mentalny to proces podobny do coachingu, ale ma w sobie trochę mentoringu, czyli mogę klientowi dawać pewne wskazówki, które pomogą w budowaniu koncentracji itd.

Metodologia i Proces Coachingu

ZN: Jak wygląda typowy proces coachingowy z Tobą? Ile sesji zazwyczaj obejmuje i jaka jest ich częstotliwość?

Marta: To wszystko zależy od sytuacji i celu klienta. Zwykle spotykamy się co 2 tygodnie, z czasem spotkania mogą być rzadsze. Proces najczęściej trwa od 4 do mniej więcej 10 sesji. Nie jestem w stanie określić z góry, ile potrwa cały proces. Jestem bardzo transparentna w tym zakresie i zależy mi na tym, żeby klienci wiedzieli, że coaching to nie jest proces długotrwały, na pewno nie trwa latami. Mniej więcej w ciągu 10 sesji powinien się zakończyć, rzadko trwa dłużej. Prowadzę sesje w poniedziałki i piątki wieczorem, a także w weekendy.

ZN: Jakie metody i techniki coachingowe stosujesz w swojej pracy?

Marta: Oczywiście zadaję trudne pytania, bo one są konieczne, żeby dotrzeć do potrzeb i oczekiwań klienta. Jestem konkretna i raczej nie owijam w bawełnę, ale jednocześnie bardzo dbam o atmosferę. Chcę, żeby klienci mi ufali i dobrze się czuli w rozmowie ze mną. Raczej nie pracuję w sposób zaczepny czy prowokatywny. Czasami na sesjach stosuję techniki wizualizacji (znane głównie z treningu mentalnego sportowców).

ZN: Jak definiujesz sukces w coachingu? W jaki sposób mierzysz postępy swoich klientów?

Marta: To wszystko zależy od tego, czego oczekuje klient. To klient mówi mi, co będzie dla niego sukcesem. Ważne jest, żeby na początku procesu to ustalić. Również na początku każdej sesji pytam klientów, czego oczekują po spotkaniu i jak zmierzą, czy osięgnęli to, co zamierzali.

ZN: Czy stosujesz jakieś narzędzia pomocnicze (np. testy, kwestionariusze, ćwiczenia) podczas sesji coachingowych lub między nimi?

Marta: W zależności od potrzeb i celu klienta, stosuję różne ćwiczenia podczas sesji. Te ćwiczenia zwykle są wkomponowane po prostu w rozmowę. Natomiast pomiędzy sesjami są prace domowe wybrane przez klienta. Nie są to ćwiczenia coachingowe, ale konkretne czynności poszerzające wiedzę o celu lub o drodze do niego. Na przykład klient może postanowić, że w ramach pracy domowej czegoś się dowie, z kimś porozmawia lub wykona inny krok w kierunku osiągnięcia celu. Na kolejnej sesji omawiamy, jaki rezultat przyniosła ta praca domowa.

Filozofia i Podejście Osobiste

ZN: Co jest Twoją główną filozofią jako coacha? Co Cię motywuje w tej pracy?

Marta: Nie znoszę powierzchownej banalnej motywacji czy abstrakcyjnych rad życiowych, które nic nie znaczą. Coaching i trening mentalny ma być praktyczny i mierzalny. Ważne dla mnie jest to, żeby klient po procesie miał poczucie, że dokonał jakiejś zmiany. Czasem ta zmiana to konkretne kroki w kierunku osiągnięcia celu. A czasem to tylko (i aż) zmiana świadomości: na przykład okazuje się, że cel, o którym myślało się od dawna, wcale klienta już nie interesuje. Taki coaching też ma wartość i sens, bo odziera klienta ze złudzeń, że awans, zmiana pracy, kupno nowego samochodu czy wyprowadzka poza miasto rzeczywiście przyczynią się do zaspokojenia jego potrzeb.

ZN: W jaki sposób budujesz relację z klientem? Co jest dla Ciebie najważniejsze w tej relacji?

Marta: Tworzę atmosferę, w której klient nie czuje się oceniany. Najważniejsza w relacji jest dla mnie otwartość.

ZN: Jakie są Twoje mocne strony jako coacha?

Marta: Szybko zbieram i łączę informacje, dzięki czemu zadaję trafne pytania, słucham uważnie i prowadzę klienta bez cienia oceny. Moja ciekawość wydobywa z klienta niuanse, które pozwalają mu dojść do konkretnych wniosków wspierających zmianę.

ZN: Czym różni się Twoje podejście od innych coachów, lub od podejścia terapeutycznego/mentorskiego?

Marta: : Interesuje mnie rozwój osobisty oparty na nauce. Coaching ze mną nie ma w sobie za bardzo elementów duchowości, jest raczej konkretny i praktyczny. Mówię o sobie, że jestem przyziemna, ale to nie wada!

Praktyczne Aspekty

ZN: Jaka jest cena za sesję coachingową lub pakiet sesji?

Marta: Pierwsze spotkanie zapoznawcze trwajace ok. 30 minut jest bezpłatne. Pojedyncza sesja trwajaca 60-90 minut kosztuje 400 zł. Natomiast kupując pakiet 6 sesji, klient płaci 350 zł za jedno spotkanie. Za sesje można płacić online z góry przez platformę Naffy. Oczywiście wystawiam faktury.

ZN: Jaka jest Twoja polityka dotycząca odwoływania lub przekładania sesji?

Marta: : Proszę klientów o informację o odwołaniu sesji na min. 24h przed umówionym terminem sesji.

ZN: Czy oferujesz bezpłatną konsultację wstępną, aby ocenić, czy dobrze do siebie pasujemy?

Marta: Tak, pierwsze spotkanie zapoznawcze (zwykle 30 minut) jest bezpłatne. Klient opowiada mi o swoim celu i oczekiwaniach, a ja oceniam, czy jestem w stanie pomóc. Klient ma również szansę sprawdzić, czy dobrze się ze mną czuje i czy chce kontynuować.

ZN: W jaki sposób mogę się z Tobą kontaktować poza sesjami coachingowymi?

Marta: Powodzenie coachingu wymaga otwartości i szczerości od klienta. Oczywiście nie jest łatwo otworzyć się przed obcą osobą, dlatego bardzo staram się o ciepłą i luźną atmosferę. Na sesjach zawsze zwracamy się do siebie na „ty”, bo to ułatwia komunikację. Ponadto ważna jest cierpliwość. Coaching to nie magia. Ja nie obiecuję spektakularnych transformacji po jednej sesji. Czasami fragment rozmowy podczas coachingu zasiewa ziarenko w głowie klienta, które potem powoli rośnie i zmiana następuje małymi krokami.

 

Ciekawe artykuły

Wszystkie artykuły