• Coaching ADHD
  • Coaching biznesowy
  • Coaching grupowy (dla firm)
  • Coaching kariery
  • Coaching komunikacji
  • Coaching mocnych stron
  • Coaching motywacyjny
  • Coaching odporności psychicznej
  • Coaching pewności siebie
  • Coaching przekonań
  • Coaching relacji
  • Coaching sportowy
  • Coaching życiowy dla par
  • Coaching życiowy indywidualny
  • Doradztwo zawodowe
  • Hipnoterapia
  • Mentoring
  • Mówca motywacyjny
  • Psychodietetyka
  • Psychoterapia
  • Rozwój świadomości
  • Szkolenia biznesowe
  • Szkolenia dla coachów
  • Trener kompetencji miękkich
  • Trener wystąpień publicznych

Nie potrzebujesz coacha. Potrzebujesz lustra.

Autor:

Kobieta jest jak torebka herbaty – nigdy nie wiesz, jak jest mocna, dopóki nie znajdzie się w gorącej wodzie.

O tym, jak coaching pomaga odzyskać kierunek, gdy sukces przestaje dawać satysfakcję

Są takie momenty w karierze, kiedy wszystko „na papierze” wygląda dobrze.
Masz doświadczenie, stanowisko, wpływ, ludzi, którzy Cię słuchają.
Z zewnątrz – pełen sukces.
W środku – cichy niepokój.

Nie zawsze potrafisz go nazwać.
Czasem to zmęczenie. Czasem brak sensu. Czasem wrażenie, że biegasz coraz szybciej, ale wciąż w tym samym kółku.

I właśnie wtedy zaczyna się najważniejszy etap rozwoju zawodowego – nie ten, w którym idziesz wyżej, tylko ten, w którym zaczynasz widzieć głębiej.

Coaching nie jest po to, byś działał więcej.
Jest po to, byś zobaczył, co w Tobie naprawdę działa.

W świecie, który nagradza tempo, łatwo pomylić aktywność z rozwojem.
Uczymy się zarządzać, delegować, występować.
Ale rzadko uczymy się zatrzymywać.

Bo nie ma nic trudniejszego dla ambitnego człowieka niż stanąć w miejscu i zapytać siebie:
„Dokąd ja właściwie biegnę?”
„Czy ta droga wciąż jest moja?”

Coaching nie jest o tym, by „naprawić” Ciebie.
Nie chodzi o receptę ani o checklistę sukcesu.
Chodzi o stworzenie przestrzeni, w której możesz bez pośpiechu przyjrzeć się sobie – swoim decyzjom, przekonaniom, emocjom.

To nie spotkanie z coachem.
To spotkanie z samym sobą – tylko w bezpiecznych warunkach.

Bo nie zawsze potrzebujesz nowej pracy.
Czasem potrzebujesz nowego sposobu patrzenia.

Wielu menedżerów trafia na coaching z przekonaniem, że chcą zmiany: stanowiska, branży, firmy.
A po kilku rozmowach okazuje się, że nie chodzi o zmianę miejsca, tylko o zmianę sposobu funkcjonowania w tym miejscu.

Że problemem nie jest organizacja, tylko ich własne przekonanie:
że trzeba mieć zawsze rację,
że słabością jest prosić o pomoc,
że trzeba być silnym, nawet kosztem siebie.

I kiedy zaczynają to widzieć – dzieje się coś niezwykłego.
Nie dlatego, że ktoś im coś „powiedział”.
Dlatego, że wreszcie usłyszeli siebie.

Bo nasz umysł to doskonały mechanizm, który czasem gra przeciwko nam.

Wyobraź sobie sytuację:
wchodzisz na spotkanie z prezesem.
Jesteś przygotowany – masz dane, argumenty, pewność.
Po chwili słyszysz:
„Proszę mi nie tłumaczyć, jak działa leasing. Wiem to lepiej niż Pan.”

I w sekundę uruchamia się stary mechanizm:
„Muszę udowodnić, że mam rację.”
„Nie dam się zdominować.”

Nie rozmawiasz już z prezesem.
Rozmawiasz z własnym lękiem.

Bo kiedyś nauczyłeś się, że przetrwanie oznacza obronę.
Że bycie silnym oznacza wygrywanie argumentów.

Twój umysł działa jak automat.
„Kiedyś to zadziałało – zrób to znowu.”

I choć dziś nie walczysz o przetrwanie, tylko o relację, ciało i mózg reagują, jakbyś znów miał dwadzieścia lat i musiał udowodnić, że zasługujesz.

To właśnie moment, w którym coaching działa jak pauza między bodźcem a reakcją.
Zatrzymuje Cię i pyta:
„Co naprawdę próbujesz teraz ochronić?”
„Czy chcesz mieć rację, czy relację?”

Bo prawdziwy rozwój dzieje się w ciszy, nie w tabeli wyników.

Wiele osób boi się coachingu, bo myślą, że to rozmowa o celach.
Tymczasem najważniejsze pytania coacha brzmią zupełnie inaczej:
„Co Cię zatrzymuje?”
„Kiedy ostatnio czułeś satysfakcję z pracy?”
„Jaką historię o sobie powtarzasz – i czy ona wciąż jest prawdziwa?”

To nie są łatwe rozmowy.
Czasem przynoszą ulgę, czasem bunt, czasem łzy.
Ale zawsze prowadzą do jednego – do odzyskania kontaktu z samym sobą.

Bo prawdziwa zmiana nie zaczyna się od decyzji o odejściu.
Zaczyna się od zrozumienia, dlaczego w ogóle chcesz odejść.

Bo kariera to nie tylko wynik.
To świadomość kierunku.

Coaching pomaga uporządkować trzy rzeczy, które często się rozjeżdżają:
to, co robisz,
to, w co wierzysz,
i to, jak się z tym czujesz.

Kiedy te trzy elementy się spotykają – pojawia się spokój.
Nie dlatego, że wszystko jest łatwe, ale dlatego, że wiesz, po co w ogóle to robisz.

A wtedy nawet trudne decyzje – zmiana pracy, nowe stanowisko, rezygnacja z czegoś – nie są ucieczką.
Są kontynuacją rozwoju.

Bo każdy z nas potrzebuje lustra, zanim ruszy dalej.

Nie ma znaczenia, ile masz lat doświadczenia.
Czy prowadzisz zespół, czy właśnie szukasz swojej drogi.

Każdy z nas czasem potrzebuje przestrzeni, w której ktoś nie ocenia, nie doradza, tylko towarzyszy i zadaje właściwe pytania.

Coaching jest właśnie tym miejscem.
Nie po to, by Cię zmieniać.
Po to, by pomóc Ci zrozumieć siebie na nowo.

MikaGO
„Rzęsy bez tuszu, Ty bez masek – tu zaczynasz żyć, tu zaczynasz być.”

Ciekawe artykuły

Wszystkie artykuły