"W życiu chodzi o coś więcej niż przyspieszanie tempa" *Mahatma Gandhi
Ogólny stan szczęścia, zdrowia fizycznego i psychicznego oraz satysfakcji z życia osobistego i zawodowego, w podejściu holistycznym nazywane jest dobrostanem – Wellbeingiem. Obejmuje on równowagę między pracą a życiem, poczucie bezpieczeństwa, dobre relacje społeczne oraz dbałość o kondycję fizyczną. W pracy dobrostan jest kluczowy dla zaangażowania i unikania wypalenia ale w życiu osobistym jest podstawą do budowania poczucia satysfakcji i wreszcie w konsekwencji do poczucia szczęścia.
Eksperci przypisują wzrost wypalenia zawodowego wysokiemu poziomowi stresu, zatarciu granic między życiem zawodowym a prywatnym – nasilonemu przez pracę zdalną – oraz ciągłej dostępności cyfrowej. Wielu pracowników cierpi na chroniczne zmęczenie z powodu przepracowania, braku snu, braku aktywności fizycznej i niewystarczającego czasu na odpoczynek.
Praca zdalna niestety w ostatnich latach przyczyniła się do pogłębiania procesu wypalenia wpływając na takie wymiary dobrostanu, jak chociażby :
Ale chroniczny stres w pracy, to nie jest już kwestia tylko “wellbeingu” ( dobrostanu ). To mierzalne ryzyko biznesowe. Dane z polskiego rynku z ostatnich dwóch lat pokazują skalę zjawiska:
To już nie są miękkie wskaźniki . To już są sygnały chronicznego przeciążenia układu nerwowego. W praktyce oznacza to między innymi : gorsze decyzje, niższą koncentrację, spadek zaangażowania, spadek efektywności, opóźnienia w realizacji zadań, ryzyka błędów, koszty absencji oraz rotacji. Długotrwałe przeciążenie może doprowadzić w konsekwencji do depresji.
Takie są wyniki badań ale ja chciałabym posłużyć się przykładami swoich coachee.
70% klientów, z którymi prowadziłam dotychczas procesy coachingowe i którzy wybierali mnie z obszaru coachingu biznesowego, pracowało właśnie nad swoim dobrostanem. Część z nich dokładnie określiła przychodząc, że chce pracować nad równowagą pomiędzy pracą a domem a część z nich wiedziało początkowo tyle, że nie odczuwa już stanu satysfakcji i szczęścia ze swojego życia zawodowego i chce zmienić ten stan.
Nadmienię tylko, że proces coachingowy wymaga od coachee zaangażowania i samo podjęcie decyzji o procesie jest w takim wypadku dla coachee ogromnym wyzwaniem. Zwykle osoby, które są w klinicznej depresji nie mają motywacji do jakichkolwiek procesów rozwojowych, gdyż nie mają na to w sobie podstawowego zasobu, jakimi jest energia.
Pracodawców wzywa się do wzięcia na siebie większej odpowiedzialności poprzez wprowadzenie elastycznych godzin pracy, ograniczenie nadgodzin, zachęcanie do regularnych przerw i promowanie korzystania z urlopów.
Doświadczenie jednak pokazuje, że nawet jeśli wewnętrzne regulacje pracodawców zapewniają powyższe, to “kultura organizacyjna” firm często zaprzecza postawami swoich managerów, iż dbają oni o dobrostan swoich podwładnych.
Przykładowe problemy z jakimi borykają się moi klienci przychodząc na proces :
To tylko przykładowe wypowiedzi. Zazwyczaj okazuje się, że przyglądając się swoim wartościom oraz granicom, znajdują największe dysproporcje pomiędzy tym, co jest faktycznie dla nich ważne a tym, na co się godzili w pracy.
Swoją pracę nad “przypominaniem” sobie tego, co się w nich ukryło, zaczynają od odnalezienia, co dla nich jest najważniejsze i co determinuje ich wybory, czyli jakie są ich wartości. Kolejnym krokiem jest znalezienie tych miejsc, gdzie pozwalają na przekraczanie własnych granic. Zwykle taka świadomość odpala już iskrę decyzji, że – już na to nie pozwolę. Czasami kończy się tym, że zmieniają postawę wobec przełożonych a czasami tym, że zmieniają … pracę, na taką gdzie ich wartości będą mogli realizować.
Moi klienci trafiają do mnie w momencie, kiedy dopada ich wypalenie zawodowe i chcą się przed nim uchronić. Ale ja sama byłam w tym miejscu, kiedy wypalenie mnie dopadło a wręcz wchłonęło. Brak poczucia sensu przerodziło się w lęk przed przyszłością i utratą poczucia bezpieczeństwa. Wtedy proces jest dużo dłuższy. Najpierw jest wielomiesięczne wychodzenie z depresji, by wypłynąć na powierzchnię wody i złapać oddech. Dopiero po wypłynięciu widzi się więcej i można rozglądać się za innymi perspektywami. Mnie uratował coaching dla wypalonych zawodowo. Tak odnalazłam nową drogę, poczucie sensu i równowagę w sobie. Znaleziona równowaga w sobie nie pozwala mi już na zaburzenie tej, pomiędzy życiem zawodowym a osobistym.
Renata Pawlonka-Telka
Coach i właścicielka RENEVU